Aktualności

Piękny jubileusz Czesława Zająca z Lubatowej – pierwszego olimpijczyka z Rzymu

28.01.2026

ad4d095d-b40c-4aec-8e45-c377666c83de.jpg
3080aed1-9b9a-4338-8f4f-39c69c453057.jpg
723d7c08-c1c5-4f3a-a3ae-e13c9530e870.jpg
f27746d5-7537-4dcd-8b04-2c8d041fa3f3.jpg
956a81b9-2e73-4abb-8b77-2feaa80d28b7.jpg
32063640-ae5a-4da5-9a66-5619b9ae6877.jpg

Czesław Zając z Lubatowej – sportowiec, olimpijczyk z Rzymu

 

Czesław Zając – chłopak pochodzący z małej, wydawałoby się leżącej na końcu świata wsi – Lubatowej – ciężką pracą, wyrzeczeniami i determinacją dotarł do najważniejszego etapu życia, jakiego może pozazdrościć każdy sportowiec – udziału w olimpiadzie. Siłę charakteru z pewnością ugruntowały czasy II wojny światowej oraz śmierć matki. Mimo tych trudnych warunków nie poddał się i osiągnął to, o czym nawet pewnie nie marzył.

Jako młody chłopak w dniu 27 października 1943 roku został uczniem Leopolda Kozuba w firmie rzeźniczo-wędliniarskiej w Krośnie. W 1946 roku, po 3 latach pracy, uzyskał tytuł czeladnika w tym zawodzie.

W latach 1947-48 pracował w Krakowie w firmie wędliniarskiej u Stefana Apostoluka, w sklepie przy ul. Krakowskiej 35 aż do powołania go do wojska przez Komisję Poborową w Krakowie. Od 19 października 1948 roku służył w Marynarce Wojennej, natomiast później aż do emerytury działał w Centralnym Wojskowym Klubie Sportowym „Legia” jako sportowiec, działacz, trener itp.

Tuż po wojnie, w latach czterdziestych, na strzeleckim forum krajowym w konkurencji karabinowej pojawił się jako nieznany dotąd (dla mistrzów?) młody sportowiec, który od razu pokazał swój talent. W pojedynku sportowym pokonał ówczesnych faworytów:  złotego medalistę mistrzostw świata w 1931 roku mjra Andrzeja Matuszaka oraz nie mniej znanego ppłka Bolesława Wasilewskiego. Dlatego też ich przegrana z nieznanym marynarzem – Czesławem Zającem – została uznana za wielką sensację!

Ale to nie koniec fantastycznej drogi sportowej Czesława, którego życiowe marzenia w końcu się spełniły. Jego praca, zapał i upór zostały zauważone. W 1960 roku doczekał się uczestnictwa w Olimpiadzie w Rzymie, gdzie dzielnie wywalczył bardzo wysokie – 7 miejsce.

W 1963 roku w Sztokholmie zanotował swój najcenniejszy sukces, zdobywając na Mistrzostwach Europy brązowy medal – pierwszy w historii polskiego strzelectwa w tej konkurencji z sumą 589 pkt.

Ten zasłużony Mistrz Sportu został odznaczony m. in.: dwukrotnie brązowym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe i Złotym Krzyżem Zasługi, Działacz Kultury Fizycznej  (OZSP, Towarzystwo Sympatyków Ziemi Krośnieńskiej, sędzia sportowy), mąż oraz ojciec trójki dzieci: syna Bogdana i dwóch córek: Lidii i Alicji. Obecnie zamieszkały w Warszawie. Nigdy jednak nie zapomniał o Lubatowej i rodzinne strony zawsze darzył wielkim szacunkiem. W swoich wspomnieniach nadmienia:

 

Jeśli chodzi o rodzinne strony, czyli Lubatową, to nie było roku, żebyśmy nie odwiedzali. Dziękujemy rodzinie w Lubatowej za zawsze życzliwe przyjęcie i dawanie nam możliwości cieszenia się tak pięknymi, rodzinnymi stronami.

 

Ciężka praca, poświęcenie, miłość do rodziny i ojczystej ziemi, pozwoliły Czesławowi osiągnąć wyjątkowy triumf. Jesteśmy dumni, że nasza lubatowska ziemia może szczycić się tak wspaniałym rodakiem. Życie sportowca – Czesława Zająca – pokazuje, jak dążenie do celu i sumienne wykonywanie obowiązków, mimo przeciwności losu, pomagają osiągnąć sukces i spełnić marzenia.

Ukształtowana przez lata fantastyczna sportowa forma równa się doskonałej kondycji życiowej, gdyż pan Czesław 20 stycznia br. obchodził swoje 99 urodziny. Cieszymy się, że piękny urodzinowy jubileusz zbiegł się z obchodami 650-lecia Lubatowej, miejscowości, w której urodził się i wychował młody sportowiec, niejednokrotnie powracał do niej zarówno osobiście, jak i we wspomnieniach.

 


Powrót