Komunia Św. w Lubatowej 3 maj 2016 roku Komunia Św. w Lubatowej 3 maj 2016 roku M K
20 czerwiec

Wielkie majowe święto naszych dzieci Pierwsza Komunia Święta – 3 maja 2016

Napisała 

3 maja – Święto NMP Królowej Polski jest w naszej pięknej Lubatowej jeszcze bardziej podniosłe, ponieważ w tym dniu mali parafianie przystępują do swojej Pierwszej Komunii Świętej.

W tym roku Pierwszą Komunię Św. przyjęło 44 uczniów klas trzecich (jeden chłopczyk dojechał nawet z zagranicy), w wieku 9-10 lat.

Emocje, które temu towarzyszyły były niesamowite, zarówno dla dzieci i ich rodziców, jak i dla chrzestnych i innych osób zaangażowanych w tę uroczystość.

Jedną z takich osób jest zawsze ksiądz, który przygotowuje dzieci do tego wielkiego wydarzenia. Nasze pociechy miały szczęście być prowadzonymi przez księdza wikarego Grzegorza Kolano, który swoją postawą i podejściem do dzieci znacząco wpłynął na stopień ich przygotowania do przyjęcia Pana Jezusa. Od samego początku roku szkolnego wprowadził porządek i dyscyplinę, ciągle podkreślał i zwracał uwagę na olbrzymie znaczenie procesu przygotowania do pierwszej spowiedzi i komunii, nie tylko dla dzieci, ale także (a może przede wszystkim) dla rodziców. Cały czas pilnował, żeby dzieci uczyły się przykazań i modlitw, które obowiązkowo musiały zaliczyć przed komunią, angażował się w sprawy organizacyjne, dokładnie tłumaczył wszystkie procedury i oczywiście, prowadził próby.

W sobotę 30 kwietnia, dzieci (w towarzystwie rodziców i bliskich), odbyły swoją Pierwszej Spowiedź Świętą i dla wielu było to wydarzenie bardzo stresujące. Całe szczęście wszystko poszło gładko i obyło się bez omdleń i wzywania karetki. Tak samo było i we wtorek 3 maja, kiedy to kościół parafialny wypełnił się przepięknie ubranymi w białe alby i komeszki dziećmi i ich (również odświętnie odzianymi) rodzicami i krewnymi. Emocje wzbijały się aż pod gotyckie sklepienia żebrowo-krzyżowe i nie dało się ich ukryć w żaden sposób, zresztą nikomu na tym nie zależało, no bo kiedy człowiek ma się rozrzewnić, jak nie w takim dniu?

A uroczystość była przepiękna i wszyscy bez wyjątku przyczynili się do tego. Na specjalne zaproszenie, Mszę Świętą koncelebrowali z księdzem wikarym ksiądz proboszcz Marek oraz ksiądz emeryt Józef. Dzieci uczestniczyły we mszy dojrzale i godnie, były poważne i skupione na księdzu wikarym, słuchały go uważnie kiedy na czas kazania zszedł z ambony i zwracał się do nich stojąc pomiędzy nimi. Zaś w czasie udzielania dzieciątkom Pierwszej Komunii, wydawało się, że poziom stresu u księdza Grzegorza był przynajmniej taki sam jak i u dzieci. Podczas mszy każde dziecko miało swoją określoną rolę – jedne czytały czytania, śpiewały psalmy, prowadziły modlitwę wiernych, recytowały wiersze, a inne, dziękowały wszystkim i dawały kwiaty księżom i gościom honorowym, czyli paniom wychowawczyniom. Należy zaznaczyć, że wszystkie stanęły na wysokości zadania i wspaniale sobie poradziły.

W przygotowaniu do tej jakże szczególnej mszy nieoceniona była rola naszego pana Darka, który wziął na siebie część artystyczną i żeby dzieci mogły się jak najlepiej przygotować przyjeżdżał na próby z Krosna, nie tylko w dni robocze, ale i w soboty, prowadził je, śpiewał z nimi i grał na gitarze przez cały czas trwania uroczystości, mało tego, również przez cały „biały tydzień” wraz z dziećmi brał udział w mszach św., śpiewał z nimi i akompaniował im swoją grą.

Kościół został przystrojony specjalnie na tę okazję przez naszą lokalną dekoratorkę, panią Elę Knap, która miała niezłą zagwozdkę, jak sprostać zarówno oczekiwaniom rodziców jak i wymaganiom księdza proboszcza. Efekt jej wysiłków był gustowny, nowatorski a zarazem skromny – adekwatnie do wydarzenia, tak by uwaga mogła być skupiona na dzieciach a nie na zbędnym przepychu. Niektóre elementy wystroju (chlebki – przepyszne w smaku i serduszka z imionami dzieci komunijnych), przeznaczone były dla dzieci na pamiątkę tej uroczystości.

Po mszy, przed sesją zdjęciową, dzieci spotkała miła niespodzianka ze strony ich pań wychowawczyń, które rozdały im śliczne serduszka pamiątkowe ze specjalną dedykacją osobistą.

Po dniu Pierwszej Komunii Świętej nastąpił tradycyjny „biały tydzień” a jego uwieńczeniem była pielgrzymka dzieci z rodzicami na Kalwarię Pacławską, gdzie ksiądz Grzegorz odprawił mszę świętą w intencji dzieci. Zaprowadził nas również na szlak kaplic oraz do seminarium duchownego i trzeba przyznać, że znalazło się paru odważnych chłopców, którzy stwierdzili, że chcą tam już zostać. Chętne były też i dziewczynki, ale dowiedziały się, że na księży przyjmują tylko chłopców, co niekoniecznie było dla nich takie oczywiste. Czas podróży umilały śpiewy z panem Darkiem i ciekawostki opowiadane przez księdza.

Po dwóch tygodniach przerwy dzieci znów pojawiły się w kościele ubrane na biało – w uroczystość Bożego Ciała. Podczas procesji do czterech ołtarzy dziewczynki sypały kwiaty i tak dzielnie skandowały „święty, święty..”, że było je słychać przez trąby i bębny orkiestry. Jak co roku, jeden z ołtarzy został przygotowany przez rodziców dzieci komunijnych i oczywiście nawiązywał do tego wydarzenia.

W dalszym ciągu ubrane na biało, dzieci uczestniczyły w mszach św. o godz. 18:00 przez całą oktawę Bożego Ciała – dziewczynki, jak zawsze, sypały kwiaty. Za wytrwałe uświetnianie tych procesji przez cały tydzień, na zakończenie dostały od księdza wikarego woreczki ze słodyczami nieco bogatsze w zawartość niż normalnie. Wg kilkuletniej już tradycji w Lubatowej, dzień, w którym dzieci otrzymują błogosławieństwo ustalony jest na środę przed zakończeniem oktawy i wtedy właśnie dostają one pamiątkowe obrazki i symboliczne cukierki. W tym roku dzień ten szczęśliwie wypadł 1 czerwca, na Dzień Dziecka.

Niestety, był to też ostatni dzień ładnej pogody, która towarzyszyła nam od dnia Pierwszej Komunii Świętej, przez biały tydzień i pielgrzymkę, aż do Bożego Ciała i przez całą oktawę. No, może trafił się po drodze jakiś jeden dzień gorszy, ale nie zapisał się w pamięci. Za to na zakończenie oktawy i święcenie wianków, pogoda była brzydka, nawet bardzo, ale podczas mszy rozjaśniło się i udało się wyjść na procesję. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za miesiąc ciepła i słoneczka.

Teraz dzieci będą czekać cały rok, żeby ponownie spotkać się wspólnie przed ołtarzem w pierwszą rocznicę przyjęcia Komunii Świętej. (MKP)

Czytany 2244 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 21 czerwiec 2016 13:46
Oceń ten artykuł
(15 głosów)
Zaloguj się, by skomentować